In
Tag:
0

Pierwsze kroki inwestora w ICO

Tradycyjne rynki finansowe wraz ze swoim rozwojem napotkały na spory problem – zbytniej regulacji. Wprowadzenie spółki na giełdę i emisja jej akcji jest dziś mocno karkołomnym zadaniem. Nikogo nie powinien więc dziwić fakt, że reakcją na takie działania regulatorów była niejako oddolna liberalizacja procesów. Zaszła ona do tego na rynku technologii blockchain.

Omówimy dziś fenomen Initial Coin Offering (ICO). Jest to model pozyskiwania kapitału przez innowacyjne startupy w założeniu działające w oparciu o wspomnianą technologię sieci bloków.

Twoje pierwsze ICO

Jak w praktyce działa taki model? Otóż załóżmy, że chcemy wystartować ze startupem. Mamy pomysł na biznes i na swoją usługę lub produkt. Stoi za nami zespół specjalistów, tj. informatyków, marketingowych czy prawników. Jedyne co nam brakuje to fundusze. Możemy oczywiście starać się o różnej maści dotacje. Jest jednak metoda, która może być prostsza i teoretycznie może przynieść nam lepsze efekty. Jest nią ICO.

ICO jest niejako odbiciem wejścia firmy na giełdę. Różni się jednak tym, że jest prostsze w przygotowaniu (akapit niżej opisujemy w skrócie, jak zrealizować takie przedsięwzięcie). Ponadto zamiast akcji spółki emitowane są w nim tokeny, które mogą pełnić różne funkcje.

Na starcie musimy przygotować WhitePaper – rodzaj biznesplanu, w którym szczegółowo opisujemy nasz pomysł, cele i daty ich realizacji (tzw. RoadMap), nasz biznesowy team (wraz z kompetencjami jego członków) i wreszcie całą ekonomię projektu. Pod tym ostatnim pojęciem kryje się sposób emisji tokenów, ich zastosowanie oraz liczba, która zostanie wypuszczona na rynek. Ważnym dla inwestorów elementem będzie zapewne to, ile tokenów zachowują dla siebie twórcy i jak zostaną podzielone zebrane środki, tj. ile z nich zostanie wydanych na rozwój technologii projektu, ile na marketing, itd.

Historia ICO

Pierwszym ICO w historii była zbiórka dokonana przez projekt Ethereum. W 2013 r. informatyk Vitalik Buterin przygotował WhitePaper zatytułowany „Ethereum: The Ultimate Smart Contract and Decentralized Application Platform”, w którym – tak jak opisaliśmy przed chwilą – opisał szczegóły swojego pomysłu.

By zebrać środki na start i rozwój Buterin wraz z grupą współpracowników przygotował ICO. Sprzedaż tokenów trwała 42 dni, od 22 lipca do 2 września 2014 r. Same tokeny sprzedawane były za Bitcoiny. Cena ulegała zmianie. Przez pierwsze 2 tygodnie wyniosła 2000 ETH za 1 BTC (ok. 0.30 USD za token), zaś po tym okresie 1337 ETH za 1 BTC.

Ostatecznie udało się zebrać aż 31,5 tys. BTC, wartych w tym okresie ok. 14 mln dolarów.

Sukces ICO Ethereum spowodował, że także inne startupy zaczęły korzystać z owego modelu zbierania funduszy. Gdy tylko sieć Ethereum wystartowała na jej bazie zaczęły powstawać i inne projekty, które swoje zebrały fundusze na start dzięki ICO. W tym okresie wystartował np. Augur czy Decent. Lata 2016 i 2017 to wręcz lawina ICO. Za pomocą tego modelu finansowano już powstanie zarówno platform informatycznych, jak i realnym urządzeń, jak miało to miejsce w przypadku smartfona Finney firmy Sirin Labs. Dzięki ICO możemy korzystać dziś ze zdecentralizowanej przeglądarki Presearch, wspomnianej platformy dedykowanej twórcom Decent czy platformy pamięci masowej Filecoin. Liczba takich projektów jest ogromna i nie sposób wszystkich ich tu wymienić.

Model ICO zaczął po czasie ewoluować w model STO czy IEO, o tym jednak napiszemy w innym tekście.

Powiązane Posty

Leave a Reply